Strona idei i inspiracji

Trzej synowie, bajka o tym jak ważna jest wizja

Trzej synowie, bajka o tym jak ważna jest wizja

Trzej synowie to opowieść o tym jak ważna w naszym życiu jest wizja i jak często zapominamy o swoich marzeniach.

Trzej synowie.

Bardzo, bardzo dawno temu, w odległej Ameryce, w czasach kiedy nie było tam jeszcze białego człowieka, w jednym z indiańskich plemion był wódz. Wódz, który miał trzech synów.

Powoli zbliżał się kres jego życia i wódz wiedział, że niewiele dni już mu zostało. Postanowił więc sprawdzić, który z synów będzie najlepszym następcą.

Poprosił swoich synów o następującą rzecz: wskazał ogromną górę, bardzo odległą, ale widoczną z obozowiska i poprosił, aby po drodze albo na szczycie znaleźli jedną rzecz, która będzie potrzebna do tego, aby dobrze rządzić plemieniem.

Reklama:

Synowie zrobili tak, jak ojciec przykazał: udali się we trzech w daleką wędrówkę, szukając po drodze tego co może się przydać w rządzeniu plemieniem.

Po kilku dniach wrócił pierwszy z synów, niosąc worek pełen krzemienia i powiedział swojemu ojcu:

Tato, znalazłem miejsce gdzie można wydobywać krzemień, z którego można robić ostrza do strzał i inne bronie. Dzięki temu będziemy bezpieczni. Ten krzemień pozwoli nam żyć w bezpieczeństwie i sprawi, że żadne wrogie plemienie nam nie zagrozi.

Ojciec spojrzał z dumą na swojego syna i powiedział: to bardzo mądra i ważna rzecz, którą przyniosłeś. Poczekajmy na to, co przyniosą twoi bracia.

Po kilku dniach wrócił drugi z braci, niosąc w worku na plecach ogromny kawałek pnia drzewa. Powiedział swojemu tacie:

Tato, znalazłem miejsce u podnóża góry, gdzie są niezwykle bogate i zalesione tereny, które nam się bardzo przydadzą. Będziemy zdobywać drewno na opał i już nigdy nam nie będzie zimno. Będziemy mieli budulec i drewno na ogrzewanie naszych namiotów.

Ojciec spojrzał z dumą i powiedział: synu, to jest rzeczywiście bardzo mądra rzecz. Poczekajmy jeszcze na ostatniego z braci i zobaczymy co on przyniesie.

Reklama:

Po wielu tygodniach wrócił trzeci syn wodza, nie mając nic, mając puste ręce.

Ojcze, szedłem przez długi czas i doszedłem na szczyt góry. Po drodze nie znalazłem nic co mogło być tak ważne, aby pomóc naszemu plemieniu. Kiedy byłem już na szczycie, zobaczyłem gołe skały. Usiadłem zasmucony, że nic już nie będę mógł ci przynieść. W pewnym momencie zobaczyłem daleko na horyzoncie krainę z fantastyczną zielenią i niezwykłymi zwierzętami.

Kraina ta była mlekiem i miodem płynąca. Nie zdążyłem tam dojść, ale siedziałem tam długie godziny myśląc o tej krainie. Chciałbym żebyśmy tam się osiedlili i rozpoczęli nową historię naszego plemienia: będziemy mieć pod dostatkiem zwierzyny, dostęp do czystej wody i terenów zielonych. Nasze plemię będzie szczęśliwe.

Ojcze, przepraszam, że nic nie przyniosłem, ale myśl o tej krainie zupełnie mnie pochłonęła.

Ojciec pomyślał, ten właśnie mój syn będzie moim następcą. Ten mój syn ma wizję.

 

“Mówią, że wizją i marzeniami nie da się nakarmić dzieci i ogrzać mieszkania. To prawda.
Nie wolno zapomnieć o tym, co jest potrzebne do nakarmienia dzieci i o tym co potrzebne, aby ogrzać mieszkanie.
Tylko czy przypadkiem z Twojego serca nie zniknęły już rzeczy dalekie? Czy nie jest tak, że przestałeś już marzyć?
Czy z Twojego serca nie zniknęła wielkość i chęć realizowania swoich wizji?
Może trzeba wejść na górę, popatrzeć na wymarzoną krainę i zacząć realizować marzenia?”

#WIZJA

 

  • Trzej synowie to opowieść zaczerpnięta z książki Margaret Silf „W poszukiwaniu mądrości życia. 100 opowiastek z całego świata„.
  • Przypowieść ukazała się na kanale Ojca Szustaka „Langusta na Palmie”.
  • Zobacz wszystkie przypowieści, które ukazały się na naszej stronie
Podziel się inspiracją. Pomóż innym.
   

Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.


Chcesz wiecej cotygodniowych inspiracji? Zapisz się teraz



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *