Strona idei i inspiracji

Bajka na dobranoc – W bramie miasta

Bajka na dobranoc – W bramie miasta

W bramie miasta to opowieść mówiąca o tym jak bardzo ważne jest nasze wnętrze i nasze doświadczenie w postrzeganiu i odbiorze otaczającego nas świata.

 

W bramie miasta.

W pewnej krainie było miasto, w którego bramie zwykła przesiadywać starsza kobieta.

Nikt nie wiedział dokładnie ile ma lat, niektórzy mówili, że ponoć żyje od zawsze.

Reklama:

Była uznawana za bardzo mądrą osobę, wszyscy zawsze chodzili do niej po radę.

Ta kobieta uwielbiała przesiadywać w bramie miasta i przyglądała się przechodniom. Bardzo często zadawała im bardzo różne pytania, lubiła z nimi rozmawiać.

Któregoś razu przechodził obok tej bramy miasta jakiś wędrowiec z workiem na plecach i kijem w ręce. Wędrowiec podchodząc do bramy miasta, widząc staruszkę zapytał ją czy nie zna kogoś w tym mieście, kto mógłby udzielić mu gościny, dlatego że jest w podróży i szuka jakiegoś miejsca na nocleg i czegoś do jedzenia.
Kobieta zamiast mu odpowiedzieć, zadała mu pytanie:

widzę, że idziesz z bardzo daleka, i że bardzo daleka droga przed tobą. Skąd przychodzisz? Z jakiej jesteś osady?

Mężczyzna trochę się zdziwił, że kobieta zadała mu pytanie, zamiast odpowiedzi, ale powiedział – pochodzę z Mychester.
Wtedy kobieta zapytała –

a jacy tam są ludzie? Jacy są twoi bliscy, którzy mieszkają w twoim mieście? Jacy są mieszkańcy w twojej miejscowości?

Wtedy człowiek trochę posmutniał i powiedział:

Reklama:

trudno w to uwierzyć, ale w moim mieście nie ma ani jednego dobrego człowieka. Właśnie dlatego wyruszyłem w drogę. Nikt tam się nikim nie zajmuje. Jeżeli ktoś jest spragniony, ktoś jest głodny, nigdy nikt się nim nie zaopiekuje. Trudno znaleźć jakąkolwiek pomoc. Ludzie są nieprzyjemni, źli i agresywni.

Wtedy kobieta popatrzyła na niego i powiedziała – mam dla ciebie niestety niedobrą wiadomość. Mieszkańcy tego miasta, w którego bramie siedzę są dokładnie tacy sami, więc prawdopodobnie nie znajdziesz tutaj pomocy.
Mężczyzna zasmucił się, wziął swój worek, oparł się na swojej lasce i poszedł dalej.

Po jakimś czasie przed bramą miasta przechodził kolejny wędrowiec, zatrzymał się przed kobietą i zapytał czy nie wie czy ktoś w tym mieście mógłby mu udzielić gościny, czy ktoś mógłby go nakarmić, bo jest w dalekiej drodze.

Wtedy kobieta zapytała, tak jak poprzednio – a skąd jesteś, bo widzę ze jesteś wędrowcem i daleka droga już za tobą, daleka droga przez tobą. Skąd pochodzisz?

Mężczyzna powiedział – pochodzę z Mychester, stamtąd wyszedłem. Wtedy kobieta zapytała – a jacy są ludzie w twojej miejscowości? Mężczyzna rozpromienił się i powiedział – to bardzo dobrzy ludzie, są bardzo gościnni, zawsze pomagają.

Bardzo kocham moje miasto, bardzo lubię tam być, ale niestety jestem teraz w drodze.

Kobieta odpowiedziała:

wejdź do naszego miasta, bo ludzie u nas w mieście są dokładnie tacy sami jak ci, o których opowiadasz, na pewno znajdziesz tutaj gościnę.

 

logo swiatidei - small icon

Jest bardzo dużo rzeczywistości na świecie, które są od nas niezależne.
Rzeczywistości, na które nie mamy wpływu, z którymi nic nie możemy zrobić. Ale tak naprawdę prawie wszystko zależy od tego, co się dzieje w naszej głowie i w naszym sercu. Świat wokół zazwyczaj jest taki, jaki świat jest u ciebie we wnętrzu.

Czy twój świat wokół jest piękny czy przerażający? W zależności od tego jak odpowiesz na to pytanie, prawdopodobnie takie masz wnętrze. Jeśli chcesz żeby świat wokół się zmienił, to wiesz, co trzeba zmienić.

#czarne okulary #obwinianie

Podziel się inspiracją. Pomóż innym.
   

Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.


Chcesz wiecej cotygodniowych inspiracji? Zapisz się teraz



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *